Moda i uroda Styl życia

Zakupy w lumpeksie – jak to robić z głową i nie tracić pieniędzy?

Kupujesz czasem rzeczy, w których później nie chodzisz? Źle się w nich czujesz, masz inne ulubione ubrania, nie jest Ci to jednak potrzebne lub do niczego nie pasuje? Ja właśnie tak kiedyś kupowałam masę rzeczy, nie tylko ubrań. Natomiast od jakiegoś czasu wprowadzam minimalizm i kieruję się pewnymi zasadami podczas kupowania ubrań. Moim zdaniem szczególnie trzeba się pilnować właśnie w ciuchlandach. Rzeczy są tańsze niż w sklepie i za kilka sztuk zapłacimy tyle, co za jedną nową rzecz w sklepie. A więc można poszaleć! 🙂

Nie chodzę do lumpeksów regularnie, ale czasem mam ochotę pobuszować. Moja przyjaciółka potrafi znaleźć tam takie perełki! Czasem zaprasza mnie na wspólny wypad po lubelskich lumpeksach. Są takie dni, kiedy uda nam się kupić coś fajnego, a i takie, kiedy wracamy z niczym.

Zakupy w lumpeksie

Teraz robię przemyślane zakupy i udało mi się wprowadzić kilka nowych zasad, którymi się kieruję. Mam w swojej szafie kilka ładnych, niezniszczonych i przydatnych rzeczy z lumpeksu. Jednak zanim doszłam do tego etapu straciłam dużo pieniędzy i oddałam mnóstwo ubrań.

➥ Na początku warto zrobić porządek w swojej szafie:

  • żeby wiedzieć jakie ubrania posiadamy i
  • czego nam brakuje w szafie, a także
  • oddać te, w których już od dłuższego czasu nie chodzimy i tym samym zrobić wolne miejsce na nowe.

Ja też przez wiele lat oszukiwałam się, że jeśli nie chodzę w czymś to kieeeedyś to założę, na pewno się przyda. Przez 30 lat swojego życia NIGDY nie miałam takiej sytuacji. Teraz mam mało ubrań, ale we wszystkim chodzę.

👗 Zakupy w lumpeksie – zasady

Po pierwsze patrz na składy ubrań

W lumpeksach bardzo często można trafić na ubrania z dobrym składem. Jednak ja ostatnio nie sprawdziłam i zakupiłam sweter ze sztucznego materiału (poliester), którego moja skóra nie polubiła. Jeśli chodzi o sieciówki to już jestem przyzwyczajona do takich syntetycznych materiałów, a w lumpeksie nie byłam tak czujna. Sweter musiałam oddać, bo nie mogłam go nosić, nawet po domu.

Dodatkowo ubrania z materiałów syntetycznych rozkładają się bardzo długo i mają tragiczny wpływ na nasze środowisko.

W ciuchlandach można często znaleźć swetry, które w składzie mają sporo wełny. Kupiłam kilka razy natomiast moja atopowa skóra nie lubi tego materiału, jest gryzący i drażniący. U mnie najlepiej sprawdza się bawełna.

Po drugie, nie kupuj pod wpływem emocji

Niska cena ubrań sprawia, że możemy kupić więcej rzeczy. I to właśnie sprawiało, że wychodziłam kiedyś z ogromną torbą rzeczy, w których później nie chodziłam.

Teraz zazwyczaj chodzę po lumpeksie i zbieram rzeczy, które mi wpadły w oko. Następnie (jeśli jest taka możliwość) to przymierzam lub przykładam do siebie, sprawdzam skład i zastanawiam się czy dana rzecz będzie pasować do innych ubrań, które mam. A dodatkowo czy będę mogła ją z czymś połączyć, czy potrzebuję jej, czy lubię chodzić w takich rzeczach. Daję sobie chwilę na podjęcie decyzji i jeśli mam jakiekolwiek wątpliwości – odkładam. Muszę być przekonana do danej rzeczy.

W listopadzie wybrałam się z przyjaciółką do kilku lumpeksów i znalazłam przepiękne wiosenne kurtki. Były w bardzo dobrym stanie, miały piękne kolory, ale wiedziałam, że przez pół roku będą leżały w szafie. Zdecydowałam się jednak na zakup i teraz z przyjemnością wyciągnęłam je z szafy! A więc czasem trafimy w lumpeksie na coś, co będziemy nosić w przyszłym sezonie. Jednak ja byłam przekonana, że będę w nich chodzić i dlatego zdecydowałam się na zakup. Kurtki możesz zobaczyć na zdjęciu głównym 🙂

Po trzecie zwracaj uwagę na jakość ubrań

Jeśli już coś kupuję w lumpeksie to staram się wybierać rzeczy niezniszczone. Dzięki temu służą mi dłużej. Na zdjęciach możesz zobaczyć, że rzeczy są w naprawdę dobrym stanie.

Branża odzieżowa produkuje za dużo ubrań, wiele z nich po prostu się marnuje i jest wyrzucane! Produkują dużo, z coraz gorszych materiałów, tną koszty jak się tylko da. Jeśli chodzi o tragiczny wpływ na środowisko i nasze zdrowie, to już jest temat na oddzielny wpis. A ludzie kupują na potęgę produkty słabej jakości, bo jest ogromna presja: trzeba mieć ciągle nowe ubrania, świetnie wyglądać, podążać za modą. Jak ja się cieszę, że na pewnym etapie swojego życia powiedziałam STOP. I nie chodzi o to, żeby nie kupować w sieciówce. Chodzi po prostu o ograniczenie i zastanowienie się, czy ja naprawdę potrzebuję tylu rzeczy w swoim życiu? ♡

Robisz zakupy w lumpeksach? 🙂 P.S. Nie zrobiłam dużo zdjęć, bo po ostatnich porządkach w szafie nie mam zbyt dużo ubrań z lumpeksu 🙂 Zrobiłam miejsce na nowe!

3 komentarze

  • Reply
    Kasia
    11 kwietnia 2022 at 07:22

    Uwielbiam zakupy w lumpeksach, a w sumie to jednym ulubionym. Buszuje z całą rodziną – mamą, tatą, siostrą, babcią, przyjaciółką, teściową. Jeździmy do przekochanej pani Basi, która pozwala brać ubrania do domu i przymierzyć na spokojnie, a potem odwozimy których nie chcemy. I to jest zgubne, bierze się dosłownie wszystko. Słowa taty „a weź, nawet jakbyś raz miała założyć”. Pół roku temu zmieniłam nastawienie. Zaczęłam dokładniej przyglądać się swoim wyborom i kupuje tylko te rzeczy które są najbliższe mojej stylistyce. No nie powiem, była to dobra decyzja. Teraz z ciucholandu wychodzę z 2-3 rzeczami, ale za to chodzę w nich cały czas. I już nic nie zalega mi w szafie 😊

    • Reply
      Gosia - Korzystamy z natury
      11 kwietnia 2022 at 13:18

      Oooo to w domu można na spokojnie przymierzyć i jeszcze lepiej przemyśleć zakup 🙂 Super opcja! 🙂 A jeśli chodzi o taki porządek w szafie i minimalizm to ja się totalnie w tym odnajduję! 🙂

  • Reply
    PanienkaAnna
    5 maja 2022 at 14:42

    Dzięki Tobie zmotywowałam się do uprzątnięcia mojej szafy! Czas pozbyć się starych rzeczy, w których nie chodzę i być może właśnie nabyć „nowe” lumpeksowe 🙂

  • Napisz komentarz