Lifestyle Zdrowy styl życia

3 sposoby, dzięki którym wstaję rano wypoczęta bez budzika

Nadal nie wierzę w to, co się dzieje. Wstrzymywałam się z tym wpisem jakiś czas. Myślałam, że to minie, że to chwilowe i nie będę Wam kitu wciskać. Jednak to trwa kolejny tydzień i nie ma zamiaru się kończyć! Całe życie miałam problem z porannym wstawaniem. Przysięgam, że rano byłam trupem ledwo zwlekającym się z wyra. Do tego miałam całą masę objawów. Bolał mnie brzuch i było mi niedobrze, bo stresowałam się i potrzebowałam minimum godziny, żeby dojść do siebie. Wyglądałam jak zombie i nawet najlepszy makijaż nie pomagał. Kiedy byłam uczennicą, a potem studentką spędzało mi to sen z powiek. Myślałam: „Boże, jak ja będę codziennie rano wstawać do pracy?”. Jednak człowiek uczy się całe życie. W styczniu miałam przyjemność uczestniczyć w konferencji -> Jelita sercem odporności organizmu. Wyszłam z tej konferencji i nie mogłam sobie dać rady. Dowiedziałam się tylu ciekawych rzeczy! Na spotkaniu zostały przedstawione najnowsze wyniki badań,  a także najlepsze, najświeższe nowinki. Poruszone zostały absolutne podstawy zdrowego stylu życia. Jedną z tych podstaw jest rytm dobowy, czyli dowiedziałam się jak działa nasz zegar biologiczny. Zrozumiałam, że jeśli nadal będę prowadziła nocny tryb życia to nawet najzdrowsza żywność mi nie pomoże. Mój organizm potrzebuje czegoś innego. I jeśli chcę być zdrowa to muszę się dostosować.

3 proste zasady, dzięki którym wstaję rano wypoczęta bez budzika

Rytm dobowy czyli o co w tym wszystkim chodzi

Niestety to my musimy dostosować się do potrzeb naszego organizmu, a nie on do nas. Mój organizm miał to gdzieś, że lubię siedzieć do 12-1 w nocy. Powinniśmy funkcjonować wg zegara biologicznego czyli śpimy, kiedy jest ciemno, a wstajemy skoro świt. Odpowiedni czas na naszą aktywność jest w dzień, nie późnym wieczorem i nocą.

Codziennie kładę się spać ok. 22.30, a rano dosłownie bez budzika budzę się koło 7 – 7.30, a czasem nawet o 6.30! Jestem wypoczęta, wyspana, mam dużo siły, nie boli mnie brzuch, mam apetyt i chęć do życia. Nie zniechęca mnie paskudna pogoda za oknem. Ja mam tyle energii, że muszę wstać, bo inaczej zwariuje 😀

Mój organizm już koło 21-22 daje mi znać, że czas szykować się do snu. Staję się senna i zazwyczaj idę jeszcze czytać książkę. Zasypiam koło 22 – 22.30 lub góra 23.

Na początku nie było mi łatwo się przestawić. Kładłam się do łóżka o 23 i myślałam, że zwariuję. Chciałam wstawać i działać, bo spać to mi się na pewno nie chciało. Natomiast przemogłam się i już po tygodniu zauważyłam, że mój organizm zaczyna się przestawiać.

Kładź się spać codziennie o tej samej porze. Nie siedź do późna. Najlepiej koło 22. Rano po 7-8h sam się obudzisz bez budzika.

Telefony, tablety, telewizory, a nasz sen

Jeśli zapytałabym Was, co robicie wieczorem i czy korzystacie z urządzeń emitujących światło niebieskie to zapewne większość odpowiedziałaby, że korzysta. Nie powiem Ci, że jest to szkodliwe, bo się pewnie nie posłuchasz. Pokażę Ci jaki to ma wpływ na Twój organizm i na Twoje zdrowie.

Kiedy korzystasz przed snem z urządzeń emitujących światło niebieskie wzrasta poziom kortyzolu (hormonu stresu), a obniża się poziom melatoniny. Melatonina to taki wspaniały hormon, który odpowiada za to, że podczas snu Twój organizm na maxa się regeneruje, a Ty wypoczywasz. Dodatkowo jest silnym antyoksydantem wpływającym na Twój układ odpornościowy. Korzystanie z urządzeń blokuje wytwarzanie melatoniny i tym samym wpływa na jakość Twojego snu. A gorsza lub słaba jakość snu wpływa bezpośrednio nie tylko na Twoje samopoczucie w ciągu dnia, ale i na Twoje zdrowie. Zrozum, że to jest cholernie ważne!

Najlepiej na 2-3h przed snem nie korzystaj z takich urządzeń. Można zainwestować w okulary blokujące światło niebieskie (mają takie pomarańczowe szkła). To dobra opcja dla osób, które muszą wieczorami czasem popracować na laptopie czy telefonie. Takie okulary są dość drogie, bo kosztuję kilkaset zł.

Kolacja

Ostatni posiłek powinniśmy spożywać ok. 3-4h przed snem. Czyli jak chodzę spać koło 22.30 to kolację jem koło 19 i to już jest max! Jeszcze czasem zdarza się, że kolację zjem koło 20, ale staram się przestawić. Kolacja o godzinie 20 to już jest zdecydowanie za późno. Nie jemy na noc! Dajmy szansę naszemu organizmowi odpocząć i zregenerować się, a nie zajmować się trawieniem. Tutaj jeszcze ogromne znaczenie ma spożywanie posiłków o regularnych porach w ciągu dnia, a nie wieczne podjadanie lub objadanie się na wieczór, bo w ciągu dnia nie było czasu.

Inne bardzo ważne info:

  • niedobory m.in. witaminy D, B12, B3, żelaza, magnezu i kwasu foliowego mają również wpływ na poziom melatoniny i wysokie stężenie kortyzolu
  • zaburzony rytm biologiczny fatalnie wpływa na naszą mikrobiotę jelitową
  • kobiety są szczególnie wrażliwe na zmiany związane z cyklem okołodobowym, ponieważ zostaje wtedy zaburzona równowaga gospodarki hormonalnej
  • odsypianie całego tygodnia na weekendach nie ma sensu 🙂

Sen ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego naszego organizmu! Nieodpowiednia ilość snu w ciągu doby ma ogromne konsekwencje dla naszego nie tylko samopoczucia, ale i zdrowia. Cierpi na tym strasznie nasz układ nerwowy, nasza odporność, zwiększa się ryzyko zachorowania na różne choroby. A to jest tylko wierzchołek góry lodowej. Niczym nie zastąpisz snu. Jeśli chcesz być zdrowy to musisz poświęcić ok. 7-9h w ciągu doby na sen. I tu nawet nie ma o czym dyskutować.

Wieczór to jest czas na wyciszenie i przygotowanie organizmu do odpoczynku. To nie jest czas na uprawianie sportu, oglądanie seriali czy przeglądanie internetu.

A jak to wygląda u mnie? Czy jest tak idealnie?

Mam dużo pracy, pochłania mnie własna firma i w mojej diecie od jakiegoś czasu panuje chaos, pomimo tego, że staram się odżywiać zdrowo. Natomiast wzięłam się za to i poprosiłam o pomoc specjalistę – dietetyka, który pomoże mi ułożyć odpowiednią dietę i dzięki temu będę mogła jeść zdrowo i regularnie. Nie ucierpi na tym moja firma i moje zdrowie.

Nie jest jeszcze idealnie, bo zdarza się, że koło 20 jem kolację albo chwilę korzystam z telefonu wieczorem. Jednak są to wyjątki, a ja daję sobie czas na wyrobienie nowych nawyków. Dodatkowo niedługo otrzymam wskazówki od dietetyka i będę mogła regularnie spożywać posiłki idealnie dopasowane do mnie.

Więcej inspiracji i ciekawostek znajdziecie na moim instagramie:

1 komentarz

  • Reply
    CookUp
    27 lutego 2020 at 11:44

    Niesamowicie wartościowy wpis, a każdą z Twoich rad warto wprowadzić do swojej codzienności. W końcu dobrze przespana noc przekłada się na świetny i pełen energii poranek, który można spędzić przy niespiesznie jedzonym, zdrowym i bardzo smacznym śniadaniu. I chyba nie da się lepiej zacząć dnia niż w taki sposób! 🙂

  • Napisz komentarz