Lifestyle Zdrowie psychiczne

Jakie małe-wielkie zwycięstwa odniosłam ostatnio w swoim życiu?

Kolejny wpis z kategorii zdrowie psychiczne. Postanowiłam, że chcę jeszcze bardziej inspirować i motywować Cię do działania. Moje życie w ostatnich latach zmieniło się totalnie. Zawsze warto walczyć o siebie i swoje marzenia. Dziś chcę Ci pokazać, jakie zwycięstwa odniosłam ostatnio w swoim życiu. Te wszystkie zwycięstwa odniosłam tylko i wyłącznie dlatego, że ruszyłam tyłek. Nie siedziałam i nie czekałam aż szczęście przyjdzie do mnie.

Dawno zwróciłem uwagę, że ludzie, którzy coś osiągnęli, rzadko siedzieli i czekali, aż coś im się przydarzy. Oni wychodzili z inicjatywą i przydarzali się rzeczom.

Leonadro da vinci

Moje małe-wielkie zwycięstwa

1.

Poszłam za głosem serca, zrezygnowałam z etatu i założyłam własną firmę. Zaryzykowałam i chciałam powalczyć o swoje marzenia. Pomimo tego, że wielu osobom się to nie podobało. Mówili wprost, że to się nie uda i nie ukrywali tego, że czekają aż zawieszę działalność. Dodatkowo skoczyłam na głęboką wodę i sama musiałam radzić sobie ze wszystkimi przeciwnościami i problemami. Jednak wzięłam się do roboty, dużo uczyłam i wyciągałam wnioski z własnych błędów. Szłam dwa kroki do przodu i jeden do tyłu 🙂 Natomiast te doświadczenia niesamowicie mnie umocniły.

2.

Zmieniłam w ciągu kilku lat swoje nastawienie do życia i z pesymistki stałam się optymistką. Pracowałam nad zmianą swojego myślenia, dużo czytałam na ten temat, szukałam motywacji i inspiracji. Później zdecydowałam się na psychoterapię. Zmiana jest tak ogromna, że mam wrażenie jakbym narodziła się na nowo.

3.

Poszłam na psychoterapię i jestem cholernie z siebie dumna. I choć zachwalam PT, bo zmieniła moje życie to nie zawsze było kolorowo. Człowiek rozdrapuje rany i opowiada o najtrudniejszych rzeczach w swoim życiu. Cierpiałam i bolało mnie całe ciało, czasem kilka dni ryczałam. Jednak uporządkowanie i przepracowanie pewnych spraw to złoto! Moim zdaniem to najlepiej wydane pieniądze.

4.

Kiedy zdecydowałam się wybrać do dietetyka klinicznego musiałam wykonać szereg badań. Niektóre można było zrobić na NFZ i pomyślałam sobie, że poproszę o skierowanie lekarza rodzinnego. Lekarz stwierdził, że te badania nie są dobrane do mnie i nie ma sensu ich robić. Jestem szczupła i na pewno nie mam problemu np. z insulinoopornością. Zawalczyłam o własne zdrowie i nie posłuchałam się lekarza, który gorąco zachęcał mnie do tego, żebym nie szukała na siłę problemu. Jak się później okazało problem był ogromny, bo zaburzenia związane z gospodarką cukrowo-insulinową to poważna sprawa 👩‍⚕️ Zrobiłam prywatnie badania, poszłam do dobrego dietetyka i zadbałam o zdrowie. Gdybym posłuchała się lekarza rodzinnego nadal chodziłabym z insulinoopornością i nie wiedziałabym dlaczego nie mam siły, jestem senna i czuję wewnętrzny niepokój (typowe objawy IO).

5.

Kiedy zachorowałam na AZS i lekarze nie bardzo potrafili mi pomóc sama zaczęłam szukać informacji w internecie. Poczytałam więcej o naturalnych metodach leczenia. I choć wtedy jeszcze nie bardzo w to wierzyłam to i tak postanowiłam zaryzykować. Odstawiłam leki i wprowadziłam dietę dr Budwig. Efekty były niesamowite! Moja dieta jeszcze wtedy nie była idealna, a jednak pomogła 🙂

Więcej inspiracji znajdziecie na moim insta:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Po skończeniu studiów, kiedy nie chciałam iść do pracy w zawodzie widziałam niezadowolenie wśród rodziny czy znajomych. Skończyłam pedagogikę i powinnam iść do pracy do szkoły. Takie teksty słyszałam. Pomimo tego, że mówiłam o własnej drodze i o tym, że w życiu chcę robić coś innego. Jestem wdzięczna moim rodzicom, szczególnie mamie. Oni wierzyli we mnie! . Mówią, że przyjaciół poznaje się w biedzie. No ja mogę powiedzieć, że u mnie było na odwrót. Później kiedy zaczęłam mówić, że zarabiam z bloga i moja firma to blog słyszałam teksty typu: . -> Weź się w końcu do roboty! -> No ale szukasz jakiejś normalnej pracy? – przysięgam, że to pytanie chyba usłyszałam z 50 razy! 👀 -> Ty z tego chleba nie będziesz miała, bo to się nie uda. . W momencie kiedy postanowiłam zrobić coś nietuzinkowego, kiedy postanowiłam iść swoją drogą spotkałam się z taką zawiścią i zazdrością ludzi, że do tej pory aż ciężko jest mi w to uwierzyć. Założenie bloga, potem firmy aż w końcu sklepu to był moment, kiedy musiałam zrobić selekcję i pozbyć się toksycznych osób ze swojego otoczenia. W tym czasie doceniłam prawdziwych przyjaciół, których wsparcie jest nieocenione. To właśnie oni namówili mnie do założenia sklepu. Te wszystkie doświadczenia niesamowicie mnie umocniły 💪 . Na blogu jest cała historia o tym, jak założyłam firmę. Link w BIO 🙂

Post udostępniony przez Małgorzata Świech (@korzystamy_z_natury)

3 komentarze

  • Reply
    Sara Konarska
    26 sierpnia 2020 at 10:52

    Ja też poszłam na terapie. To dopiero początek, ale już czuję się o wiele lepiej. Polecam każdemu! Każdy ma coś do wyleczenia w sobie 🙂

  • Reply
    Klaudia Jaroszewska
    30 sierpnia 2020 at 12:09

    Gratuluję decyzji o firmie. U mnie na razie jeszcze nie ten etap, niestety. A co do optymizmu – też kiedyś byłam pesymistką!

  • Reply
    stylowo i zdrowo
    14 października 2020 at 10:50

    Gratuluje Ci!
    Ach ci lekarze rodzinni…. czasami aż nóż w kieszeni się otwiera… no ale tak już jest, że trzeba zadbać o siebie samemu

  • Napisz komentarz