Lifestyle Zdrowy styl życia

Efekty diety bez nabiału i glutenu – konkretne zmiany jakie zaszły w organizmie

Jakiś czas temu pisałam na blogu o tym, że zdecydowałam się poprosić o pomoc specjalistę z powodu mojej niedowagi. Dodatkowo od jakiegoś czasu czułam się coraz gorzej i chciałam sprawdzić co mi dolega. Przed pierwszą wizytą musiałam wykonać całą listę badań. Okazało się, że mam problemy z gospodarką insulinowo-cukrową. Od wprowadzenia nowych zaleceń mija miesiąc. Efekty są tak niesamowite, że postanowiłam napisać o nich na blogu. Jak to dobrze jest mieć kogoś, kto zaopiekuje się Tobą i przygotuje dietę, która będzie idealnie dopasowana. Dostałam całą listę zaleceń wraz z suplementacją, no i jadłospis. Po przeanalizowaniu moich badań i po przeprowadzeniu wywiadu ze mną dietetyk przygotował dla mnie dietę bez glutenu i bez nabiału. Jak się okazuje był to strzał w 10 albo nawet 100!

Co teraz jem?

Nie jem glutenu i nabiału. Oczywiście mam do tego zdrowe podejście. Codziennie sięgam po odżywcze i nieprzetworzone produkty, a więc nawet jeśli od czasu do czasu zjem coś co zawiera gluten czy nabiał to świat się nie zawali. Jednak nie zdarza się to często. Po prostu ta nowa dieta sprawdziła się u mnie doskonale i nie chcę zmarnować tego, co osiągnęłam. Bardzo rzadko jem słodycze, a posiłki spożywam o ustalonych porach. Poniżej znajdziecie przykładowe produkty, po które często sięgam przygotowując posiłki:

  • kurkuma <3, imbir, cynamon
  • siemię lniane
  • olej lniany, oliwa z oliwek, masło klarowane
  • zielone liście
  • awokado
  • kasza gryczana i jaglana
  • ryż
  • płatki owsiane bezglutenowe
  • wiejskie jaja <3
  • owoce i dużo warzyw
  • orzechy i pestki dyni
  • ryby
  • napoje roślinne
  • kakao <3
  • domowy dżem
  • masło orzechowe
  • ocet jabłkowy
  • sezam
  • kapusta kiszona, ogórki kiszone
  • pierś z indyka
  • wszelkie zioła i przyprawy, w tym paprykę słodką, ostrą czy wędzoną
  • woda wysokozmineralizowana

Przy okazji zapraszam Was na mój instagram. Dużo ciekawostek i porad 🙂 KLIK 🙂

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Małgorzata Świech (@korzystamy_z_natury)


Śniadania białkowo-tłuszczowe

Niecały miesiąc temu przerzuciłam się także na śniadania białkowo-tłuszczowe. To był strzał w 10! Dietetyczka poleciła mi takie śniadania tez ze względu na moją insulinoporność. Dodatkowo po spożyciu śniadania byłam bardzo senna, nie miałam w ogóle energii i po 2h chciało mi się strasznie jeść. Teraz po zjedzeniu śniadania B-T mam mnóstwo energii, w ogóle nie chce mi się spać, czuję się rano rewelacyjnie, nie boli mnie brzuch i mam mniejszą ochotę na słodkości. Ja jem śniadania ok. 7.30-8 i taki posiłek trzyma mnie aż do 11, czyli aż do 2 śniadania. W tym czasie jestem w stanie zrobić mnóstwo rzeczy i spakować sporo paczek, ponieważ oprócz blogowania prowadzę jeszcze swój sklep internetowy z naturalnymi kosmetykami 🙂

Efekty diety

Efekty są niesamowite. Ja nawet nie wiedziałam, że można się tak dobrze czuć. Tak jak pisała mi dietetyczka w zaleceniach -> „jedzenie ma służyć ciału”. Ale oprócz zdrowej diety ważne jest regularne spożywanie posiłków, jedzenie kolacji najpóźniej 3h przed snem, dbanie o rytm dobowy, umiejętne radzenie sobie ze stresem i ruch. Ponadto dobrze dobrana suplementacja i obowiązkowo witamina D.

Jako przedsiębiorca mam strasznie dużo obowiązków i pracy. Prowadzenie sklepu internetowego i bloga to niezłe wyzwanie. Dodatkowo przez problemy z gospodarką insulinowo-cukrową byłam strasznie senna po posiłku, źle się czułam w ciągu dnia i nie miałam siły. Nie ogarnę wszystkiego sama i dlatego potrzebowałam takiej osoby, która zaopiekuje się mną i pomoże mi zadbać o zdrowie. Ale do sedna… jakie efekty zauważyłam po miesiącu?

  • Przestałam być senna w ciągu dnia, cały dzień funkcjonuję na pełnej petardzie i mam mnóstwo energii! Chciałabym tyle rzeczy robić, niestety brakuje mi dnia 🙂 W ogóle nie chce mi się spać w dzień, nie potrzebuję drzemek. Kiedy mam bardzo dużo zamówień w sklepie to oczywiście odczuwam większe zmęczenie, ale jest to normalnie. Daję sobie czas na odpoczynek i ładowanie baterii. Zauważyłam, że mój organizm bardzo szybko się regeneruje po większym wysiłku.
  • Bardzo dobrze czuję się rano, budzę się koło 6.30 – 7 sama i jestem wypoczęta. Wcześniej rano ciężko mi było wstać, czułam się źle, było mi niedobrze i bolał mnie brzuch.
  • Mam bardzo dobre samopoczucie i wspaniały nastrój. Jestem taka radosna, szczęśliwa i przestałam odczuwać lęk. Wiecie, że odczuwanie takiego lęku wewnętrznego bez żadnego konkretnego powodu może wskazywać na liczne niedobory w organizmie? Jem regularnie produkty, które świetnie wpływają na mózg oraz układ nerwowy i odczuwam ogromną różnicę.
  • Przestał mnie boleć brzuch i jelita.
  • Skórę mam przepiękną, nie mam trądziku, cera jest promienna i taka piękna. Skóra na dekolcie i plecach również jest ładniejsza – bije z niej taki blask.
  • Jeśli chodzi o moją wagę to jeszcze nie będę nic pisać. Widzę, że już coś rusza! Natomiast na takie efekty trzeba poczekać dłużej 🙂

Odstępstwa od diety

Zapewne ciekawi Was czy tak kurczowo trzymam się swojej dietki. Tak, staram się i w sumie to już jest część mojego życia. Ja się tak rewelacyjnie czuję, że szkoda mi stracić tego co osiągnęłam. Czasem sięgnę po jakąś słodycz albo zjem coś innego w domu czy restauracji. Jednak mnie słodycze totalnie wciągają i muszę się strasznie pilnować. Ratuję się dobrą gorzką czekoladą z wysoką zawartością kakao lub jakimś domowym prostym ciastem. Czasem sobie kupuję jakieś zdrowsze batony.

Są dni, że mam kryzys i mam ogromną ochotę na słodycze, jednak walczę z tym. Są osoby, które zjedzą sobie 2 kostki mlecznej czekolady i im to starcza na długi czas. Ja jednak jak już sięgnę po jedną to wciąga mnie ta czekolada totalnie i musiałabym zjeść przynajmniej … pół tabliczki 🙁

Nowe nawyki

Odpowiednia ilość snu, odpoczynek, dużo ruchu i nie przepracowywanie się to tylko kilka nowych nawyków. Wszystkie dokładnie opisałam na blogu -> Zdrowe nawyki, które nie rujnują mojego budżetu domowego – aktualizacja #2. Dodatkowo odsyłam Was do wpisu odnośnie snu i tego jak lepiej spać -> 3 sposoby, dzięki którym wstaję rano wypoczęta bez budzika. To bardzo ważny wpis!

Dobry specjalista

Pierwszy raz do dietetyka wybrałam się kilka dobrych lat temu. Powodem mojej wizyty również była niedowaga. Niestety nie wspominam tego zbyt dobrze. Jeszcze wtedy nie wiedziałam jak szukać dobrego specjalisty i na co zwrócić uwagę. Chciałam po prostu zdrowo przytyć. Podczas pierwszej wizyty dietetyk na początku zapytał z jakim problemem przychodzę, dokonał analizy składu ciała, zapytał czy jestem zdrowa i czy robiłam niedawno badania oraz zadał kilka ogólnych pytań związanych ze stylem życia. Po tygodniu otrzymałam nową wspaniałą dietę. Trzymałam się tej diety 3 dni. Dłużej nie dałabym rady, ponieważ nie byłam w stanie jeść tak ogromnych porcji mięsa. Miałam odruch wymiotny. Teraz wiem, że do dobrego specjalisty to tej Pani daleko. Stwierdziła, że jeśli lekarz rodzinny analizował badania i powiedział, że jest okej no to jest okej. Po co drążyć temat? Jednak lekarz rodzinny zlecił mi podstawowe badania, które tak naprawdę nie pokazały nic szczególnego.

Teraz po długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć osobę z ogromną wiedzą i jeszcze większą pasją. Postanowiłam podać tutaj namiary na mojego dietetyka, ponieważ będę miała później mnóstwo wiadomości. Podsyłam link -> https://www.znanylekarz.pl/edyta-solek-trojnar/dietetyk/lublin

Z całego serducha polecam! 🙂

Jeżeli widzicie, że coś Wam dolega to nie bagatelizujcie tego tylko róbcie badania i szukajcie dobrego specjalisty. Zadbajcie o siebie, o własne zdrowie. Odpowiednia dieta i zdrowe nawyki to podstawa do zachowania zdrowia.

6 komentarzy

  • Reply
    Alicja
    30 marca 2020 at 21:28

    Już dawno myślałam o tym, by zminimalizować (ciężko tak od razu odstawić do zera) nabiał i gluten. Wszystkie te dolegliwości, które wymieniłaś w poście zauważam u siebie.

    Dziękuję za ten post 🙂 Daje kopa, by naprawdę myśli zamienić w czyn! 🙂

    • Reply
      Gosia
      30 marca 2020 at 22:07

      No ja się tak naprawdę nie spodziewałam tego, że będę mieć taką dietę. A jednak 🙂 Mówię zobaczę, sprawdzę jak się będę czuć. Różnica przeogromna 🙂

  • Reply
    Monika
    31 marca 2020 at 12:34

    Ja właśnie szukam dietetyczki dla siebie, bo poprzednia chyba nie chciała dopasować diety do moich potrzeb i nie czułam się najlepiej. Trochę się zraziłam, więc trudno będzie podjąć decyzję ;(

    • Reply
      Gosia
      31 marca 2020 at 13:50

      akurat ta idealnie dopasowuje dietę do stylu życia i potrzeb 🙂

  • Reply
    Klaudia Jaroszewska - Koci Punkt Widzenia
    5 kwietnia 2020 at 13:43

    Byłam u dietetyka, ale tak mi dobrał dietę, że ledwo wcisnęłam śniadanie, potem drugie, obiad zjadłam już z niechęcią, a kolacji nie dałam rady. Takie porcje, że nie dało się tego przejeść (mój partner też nie dał rady). Dowiedziałam się, że mam insulinooporność, endometriozę IV i musiałam radykalnie zmienić dietę. ZERO nabiału, bez wyjątków i odstępstw (nawet 3% mozarelli w pesto działa bardzo źle na moje jelita), zero cukru (do tego szybko się przyzwyczaiłam) i parę innych restrykcji. Teraz słodycze robię w domu sama bez słodzików i cukru 🙂

  • Reply
    Joanna
    6 kwietnia 2020 at 10:44

    Mi trudno utrzymać dietę dłużej niż chociażby dwa tygodnie, ale to chyba dlatego, że nie byłam pewna, ze dieta, która mam mi pomoże. Niedawno zapisałam się do dietetyka online, zrobiłam kilka badań i mam dietę. Czekam na pierwsze rezultaty 🙂

  • Napisz komentarz