Lifestyle Zdrowy styl życia

Zdrowe nawyki, które nie rujnują mojego budżetu domowego

Zdrowe odżywiania wcale nie musi być drogie. Niektórzy twierdzą, że nie mają pieniędzy na zdrową żywność, a mnie kompletnie takie tłumaczenie nie przekonuje. Zdarza mi się usłyszeć: „Skoro namawiasz mnie do zdrowego stylu życia, to daj mi na to pieniądze. Gosia, niestety, ale mnie na to nie stać”. Czasem już nie chce mi się dyskutować z takimi ludźmi, ale tak na chłopski rozum czy buraki, marchewka, jabłka lub płatki owsiane to są drogie produkty? Czasem dostaję warzywa od rodziny mieszkającej na wsi, a czasem kupuje je od zaufanej babeczki na targu. Przecież za każdym razem kiedy idę na targ płacę za jabłka 1,50 – 3 zł/kg. Zamiast batona można sobie kupić kilogram jabłek! 🙂 No ale są takie osoby, którym nie przetłumaczysz. A może szukają wymówki, bo im się po prostu nie chce o siebie zadbać i za bardzo lubią obżerać się słodyczami? 🙂 Postanowiłam napisać o kilku zdrowych nawykach, które nie zrujnują Waszego budżetu i zdecydowanie dobrze wpłyną na Wasze zdrowie psychiczne i fizyczne.

Zdrowe nawyki, które warto wprowadzić w życie

Picie domowego soku warzywno-owocowegodomowy sok z buraka, marchewki, jabłka, selera, pomarańczy czy grejpfruta to prawdziwa bomba! Ja bardzo często robię sok z buraka, marchewki i jabłka lub pomarańczy. Zakupiłam jakiś czas temu wyciskarkę i staram się pić taki sok 4-5 razy w tygodniu. Wiem, że każdy jest zapracowany i ciężko znaleźć jest na to wszystko czas. Jednak picie soku nawet kilka razy w tygodniu doda Ci zdrowia. Człowiek ma więcej siły, lepiej się czuje no i poprawia się wygląd skóry, włosów i paznokci.

Przygotowywanie zielonych koktajli – zielone liście są niesamowite – dodają energii, oczyszczają i wzmacniają organizm, a także doskonale wpływają na urodę. Wiecie, że zielone liście zawierają chlorofil, który nadaje skórze piękny odcień? Picie zielonych koktajli pomaga chronić nasz organizm przez nowotworami. Zielone smoothie neutralizuje wolne rodniki, odmładza i blokuje przekształcanie się zdrowych komórek w chore.

Jedzenie owsianek na śniadanie – zobaczcie ile zdrowych produktów macie szansę zjeść sięgając codziennie po owsiankę: płatki owsiane, płatki orkiszowe, wszystkie orzechy, dynia, słonecznik, masło orzechowe, siemię lniane zmielone oraz owoce. Poza tym taka owsianka dodaje energii i daje uczucie sytości. Zazwyczaj robię owsiankę na mleku roślinnym lub na wodzie i dodaję do niej składniki, na które aktualnie mam ochotę, np. migdały, słonecznik, siemię i jakiś owoc.

Używanie siemienia lnianego i oleju lnianego – są to dwa produkty, dzięki którym możesz dostarczać swojemu organizmowi cenne kwasy omega-3. Olej lniany spożywamy tylko na zimno i można go dodawać do sałatek, natomiast siemię lniane warto przed spożyciem zmielić (opłaca się kupić zwykły młynek do kawy), ponieważ kiedy dostaniemy się do środka ziarenek nasz organizm ma szanse przyswoić wszystkie składniki odżywcze znajdujące się w siemieniu lnianym. Siemię lniane można dodawać do koktajli, sałatek, zup, owsianek, ciasteczek czy do domowego chleba.

Poranne picie wody z cytryną – zamiast czarnej herbaty warto sięgnąć po ciepłą wodę z cytryną i miodem. Mi to już dawno weszło w krew. Wstaję rano, przygotowuję wodę z cytryną i potem jem śniadanie. Poranna woda z cytryną poprawia trawienie, przyspiesza metabolizm, oczyszcza jelita i cały organizm z toksyn, dodaje energii i urody, wzmacnia odporność, przywraca równowagę pH oraz działa antynowotworowo.

Ruszanie się – i nie chodzi tutaj o katowanie się na siłowni albo z Chodakowską. Jeśli tak jak ja nie lubisz takiej formy aktywności możesz po prostu więcej spacerować, jeździć na rowerze, rolkach czy łyżwach. Regularny ruch poprawia odporność organizmu, pomaga rozładować stres i napięcie oraz opóźnia procesy starzenia się organizmu.

Ograniczenie słodyczy i cukru do minimum – słodycze i cukier to zło, każdy to wie, ale i tak każdy je je 🙂 Jednak zachęcam Was do tego, żeby chociaż je ograniczyć. Czytajcie też etykiety, bo do wielu produktów producenci dodają cukier – nawet do chleba. Cukier osłabia pracę mózgu, powoduje kłopoty z pamięcią i koncentracją oraz sprawia, że nasz mózg szybciej się starzeje. Dodatkowo cukier karmi komórki nowotworowe, okrada organizm z minerałów oraz osłabia wzrok i system immunologiczny.

Pozytywne myślenie i nie narzekanie – cechy osobowości optymistów chronią ich przed nerwicą i depresją. Ludzie pozytywnie patrzący w przyszłość lepiej radzą sobie z trudnościami oraz cieszą się lepszym zdrowiem niż pesymiści. Dodatkowo narzekanie niszczy nasz mózg i jest zaraźliwe! Tak wiem, pięknie to brzmi jednak rzeczywistość jest inna. Jednak powiem Wam szczerze, że da się zmienić swoje myślenie i ja jestem tego najlepszym przykładem. Kiedyś przejmowałam się wszystkim, byłam pesymistką i ciągle narzekałam. Oj długo by pisać, ale dziś cieszę się, że zmieniłam myślenie. Nie wiem jak mogłam wtedy tak funkcjonować – toż to straszliwa męczarnia.

Ograniczenie mięsa i nabiału – nie jestem ani wegetarianką ani weganką. Po prostu nie przepadam za mięsem i raczej nie jadam wędliny. Jednak staram się częściej sięgać po kasze i ciemne makarony, a także po pasty kanapkowe. Uwielbiam wszelkie pasty kanapkowe. Taka pasta to doskonały sposób na jedzenie większej ilości warzyw! Pasty, po które ja najczęściej sięgam zawierają sporo białka, ponieważ w składzie mają ciecierzycę czy fasolę.

Podsyłam przepis na jedną z moich ulubionych past -> Pasta z ciecierzycy z suszonymi pomidorami

Dodatkowo codziennie staram się ograniczać produkty wytwarzane z białej mąki pszennej. W domu też raczej jej nie używam. W dzisiejszych czasach na rynku jest taki wybór zdrowych zamienników, że aż żal nie skorzystać, np. mąka orkiszowa, pełnoziarnista, razowa, kukurydziana, ryżowa, kokosowa, owsiana itd.

P.S. Oczywiście jestem też tego zdania, że jak czasem sięgniemy po coś niezdrowego to świat się nie zawali. Dostaję czasem takie wiadomości, że nie da się tak żyć i żebym nie myślała, że po jednym batonie czy po jednej wizycie w KFC od razu zachorujemy na raka 😀 No to powiem Wam, że ja wcale tak nie myślę! Sama od czasu do czasu zamawiam w kawiarni do kawy pyszne ciacho. Jednak pozwalam sobie na taki cheat meal*, ponieważ ja po prostu na co dzień nie sięgam w ogóle po słodycze. Ale co ciekawe mam mnóstwo czytelników, których nie kuszą słodycze i fastfoody i nawet nie mają na nie ochoty.

*cheat meal – oszukany posiłek na diecie, który jest po prostu bardzo kaloryczny i/lub niezdrowy

Zdrowe nawyki, które nie rujnują mojego budżetu domowego
4.9 (97.78%) 9 votes

3 komentarze

  • Reply
    Zacisze Lenki
    26 marca 2019 at 20:29

    Wspaniały i bardzo prawdziwy wpis. Może zdradzisz jak przygotowujesz owsiankę?

    • Reply
      Korzystamyznatury
      27 marca 2019 at 12:35

      Dziękuję za tak miłe słowa! 🙂 Wsypuję do małego rondelka około 5 łyżek zmieszanych płatków owsianych i orkiszowych. Dolewam trochę wody lub mleka roślinnego tak żeby ta owsianka nie była ani rzadka ani zbyt sucha i gęsta. Chwilkę gotuję na małym ogniu cały czas mieszając, zdejmuję z ognia, przekładam owsiankę do miseczki i dodaję to co mam w domu lub to na co mam ochotę – słonecznik, orzechy, siemię, owoce… 🙂

  • Reply
    Aga
    30 marca 2019 at 16:56

    Proste i nie drogie nawyki 🙂

  • Napisz komentarz