in Kosmetyki

Naturalna pielęgnacja – ulubione kosmetyki ostatnich miesięcy

at
naturalna-pielegnacja

Piszecie ostatnio do mnie, że chętnie czytacie wpisy kosmetyczne i korzystacie z moich porad dotyczących wyboru dobrych, naturalnych kosmetyków, które nie zawierają szkodliwych składników. Dziś mam dla Was kilka fajnych kosmetyków, po które ostatnio bardzo chętnie sięgam, ponieważ sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Ich używanie sprawia mi ogromną przyjemność i z czystym sumieniem mogę je polecać dalej.


MAKE ME BIO – KREM POD OCZY

Krem pod oczy, który ma naprawdę dobry skład: masło shea, olej ze słodkich migdałów, witamina E, olej różany, ekstrakt z ogórka i olej z orzechów makadamia. Bardzo dobrze nawilża okolice oczu i doskonale nadaje się pod makijaż. Szukając odpowiedniego kremu pod oczy zawsze kieruje się składem. Zależy mi na tym, żeby krem dobrze nawilżał skórę wokół oczu. Szczerze mówiąc już po przeczytaniu składu czułam, że będzie to bardzo dobry kosmetyk.

PLANETA ORGANICA – ŻEL POD PRYSZNIC

Używam tego żelu od kilku miesięcy. Zużyłam już kilka dobrych butelek i zawsze znajdzie się dla niego miejsce w mojej łazience. Do zakupu tego żelu zachęcił mnie skład, ponieważ już na 2 miejscu znajduje się masło shea! Jest to jeden z moich ulubionych żeli pod prysznic. Dobry skład, bardzo niska cena i spora pojemność. Moja atopowa skóra bardzo go polubiła 🙂 P.S. Pomimo tego, że żel ma na drugim miejscu w składzie masło shea to nie nawilża skóry tak jak balsam czy oliwka. Owszem skóra nie jest wysuszona, ale jeśli ktoś ma ekstremalnie suchą skórę to jednak sam żel nie wystarczy.

VIANEK – NORMALIZUJĄCY KREM DO TWARZY NA DZIEŃ

VIANEK – NAWILŻAJĄCA EMULSJA MYJĄCA DO TWARZY

Myślę, że większość z Was słyszała już o kosmetykach marki Sylveco i Vianek. Bardzo lubię ich kosmetyki za cenę i składy. Z racji tego, że mam cerę tłustą poszukiwałam naturalnego kremu, który szybko się wchłonie, ale jednocześnie nawilży moją twarz. Vianek to strzał w 10! Krem doskonale wchłania się i nie pozostawia tłustej warstwy, ale skóra po jego użyciu jest nawilżona. Świetnie nadaje się pod makijaż. Czuję, że nie prędko znajdę godnego zastępcę tego kremu. Krem zawiera olej z pestek winogron, ekstrakt z kory wierzby białej, oliwę z oliwek i skwalan roślinny. Wszystkie te składniki zapewniają skórze optymalne nawilżenie, nie obciążając jej.

Mam cerę tłustą, ale czasem jest po prostu przesuszona. Emulsja myjąca to mój kolejny hicior. Jak zwykle zachęcił mnie skład. Bardzo delikatny kosmetyk do oczyszczania twarzy. Zmywa wszelkie zanieczyszczenia, ale nie narusza naturalnej bariery lipidowej skóry. I to się czuje! Skóra po jego użyciu jest czysta i nawilżona. Już na 2 miejscu w składzie ma olej z pestek winogron, a dalej znaleźć możemy wyciąg z kwiatów lipy i olej z kiełków pszenicy.

NEOBIO – PASTA DO ZĘBÓW BEZ FLUORU

To jest jedna z moich ulubionych past. Robiąc zakupy internetowe zawsze zamawiam większą ilość. Bardzo tania pasta, którą możecie kupić za kilka zł. Czytając skład naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Dobra, naturalna pasta bez fluoru. Pomimo tego, że nie zawiera silnych, drażniących detergentów to pieni się bardzo dobrze i efekt oczyszczenia i świeżości jest wyczuwalny. Pasta zawiera wyciągi z roślin takich jak oczar wirginijski i rozmaryn.

HELLOBODY – PEELING DO TWARZY

HELLOBODY – PIANKA DO TWARZY

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię pianki do mycia twarzy. Ostatnio miałam okazję testować piankę od HelloBody. Od pierwszego użycia jej zapach mnie po prostu zachwycił. Jeśli lubicie kokosowe zapachy (ale nie słodkie i mdlące!) to zapach i Was zachwyci. Pianka ma bardzo kremową konsystencję i jej używanie to sama przyjemność. W składzie tego kosmetyku znajduje się glinka Moor, która oczyszcza skórę, a także ekstrakt z kokosa, który odżywia skórę. Pianka świetnie nadaje się do porannego oczyszczania twarzy jak i do zmywania resztek makijażu. Nie podrażniła i nie wysuszyła skóry. Stosowałam ją również do zmywania resztek tuszu do rzęs. Ani razu nie podrażniła moich oczu.

Peeling do twarzy zawiera w składzie białą glinkę, ekstrakt z nasion kawy, puder z łupiny orzecha włoskiego, olej awokado, masło shea, ekstrakt z kokosa, olej ze słodkich migdałów i glinkę Moor. Pierwszy peeling, po którym nareszcie nie czuje efektu ściągnięcia i wysuszenia skóry! Wręcz przeciwnie. Skóra po jego użyciu jest napięta, oczyszczona, wygładzona i nawilżona.

Na koniec wpisu mam dla Was małą niespodziankę – kod rabatowy na kosmetyki HelloBody.

Wpisując hasło BLOGNATURA dostaniecie 15% zniżki na wszystkie kosmetyki tej marki na -> hello-body.pl


Pomimo tego, że lubię testować nowe kosmetyki to jednak są takie, które robią wrażenie i zawsze się do nich wraca. Jeśli macie jakieś swoje ulubione kosmetyki, które odkryliście ostatnio to ja bardzo chętnie się o nich dowiem! 🙂

Share:

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *