Zdrowy styl życia

Książka, która ukazuje niezwykłą zdolność organizmu do samouzdrawiania + konkurs

Właśnie skończyłam czytać książkę, która zainspirowała mnie do pewnych zmian w moim życiu. Kiedy po raz pierwszy przeczytałam tytuł książki i krótki opis pomyślałam sobie, że będzie to na pewno ciekawa pozycja. Nie myliłam się. Spodziewałam się porad z zakresu zdrowego odżywiania, a dostałam zupełnie coś innego. Książka, dzięki której zrozumiałam w jaki sposób funkcjonuje mój organizm. Podczas czytania wiele razy pomyślałam sobie: WOW! To naprawdę mój organizm posiada takie zdolności? Autor Jeremy Howick podaje mnóstwo przykładów eksperymentów i wyników badań na poparcie swoich słów. Autor pokazuje w jaki sposób pobudzić do działania swoją wewnętrzna aptekę.

A czy Ty wiesz jakie ‚super moce’ posiada Twój organizm?

Nasze organizmy posiadają niezwykłą moc do samouzdrawiania. Autor nazywa je wewnętrzną apteką.

„Organizm nie tylko chroni Cię przed atakami z zewnątrz, ale posiada też wewnętrzna aptekę, dzięki której może łagodzić ból, walczyć z depresją i ogólnie poprawić Twoje samopoczucie”.

To tylko jedna mała część tego, co potrafi zdziałać organizm człowieka. Dzięki tej książce uwierzysz w to, że Twój organizm wcale nie jest tak słaby jak myślisz. 

Dlaczego warto przeczytać tę książkę?

Jeremy Howick – Doktor Ty to pozycja, po którą powinny sięgnąć osoby, które naprawdę interesują się zdrowym stylem życia, ale i naturalnymi sposobami leczenia różnych chorób. Autor wskazuje na to, że w dzisiejszych czasach ludzie przyjmują za dużo leków, a za mało korzystają ze zdolności swojego organizmu do samoleczenia rożnych dolegliwości.

Autor podchodzi do tematu zachowując obiektywizm. Nie odrzuca całkowicie medycyny akademickiej. Podpowiada w jaki sposób odpowiednio korzystać z usług lekarzy, jeżeli jest taka konieczność. Zwraca uwagę też na to, żeby bezmyślnie i całkowicie nie ufać wszystkim lekarzom, a zachować swój zdrowy rozsądek.

W książce znajdziemy mnóstwo historii i przykładów z życia pewnych osób, które naprawdę inspirują. Autor również nie stroni od ciekawostek na temat naszego organizmu. To wszystko sprawia, że książkę czyta się bardzo przyjemnie.

Co jeszcze ciekawego znaleźć można w książce?

Napisałam na początku wpisu, że książka ta zainspirowała mnie do pewnych zmian. Autor bardzo ciekawie wyjaśnił, że nie można oddzielać ciała od umysłu. Jest to ze sobą tak silnie połączone i wzajemnie na siebie oddziałuje.

Zrozumiałam, że zdrowe odżywianie i sport nie wystarczą do tego, żeby czuć się dobrze i cieszyć się zdrowiem. Odpowiednie radzenie sobie ze stresem i pozytywne myślenie, a także wiara w zdolność do samouzdrawiania organizmu to niezbędne elementy na drodze do utrzymania zdrowia. Bez tego ani rusz.

Nawet nie miałam pojęcia jak moje myślenie i kontakty z ludźmi wpływają na zdrowie i samopoczucie, a także na zdolność do zwalczania wszelkich chorób.

Efekt placebo – czy to naprawdę działa?

Dzięki wielu przykładom i wynikom badań autor ukazuje moc działania placebo. Nie ukrywam, że czytałam z zaciekawieniem. Bardzo ważny i interesujący temat.

„Przyjmowanie placebo daje pacjentowi powód, by wierzyć, że wkrótce poczuje się lepiej. Wiara w pozytywny rezultat kuracji pomaga organizmowi produkować własne poprawiające samopoczucie substancje.”

W książce przeczytacie o tym czym jest placebo oraz czy taka forma leczenia jest skuteczna.

Słów kilka o koncernach farmaceutycznych i badaniach

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego, w jaki sposób prowadzone są badania i jak interpretowane są ich wyniki to ta książka zaspokoi Waszą ciekawość. Dostaniecie odpowiedzi na pytania:

  • Czy leki, które przepisują lekarze są wiarygodnie przebadane?
  • W jaki sposób obliczana jest ich skuteczność?
  • Jak prowadzone są badania i kto je wykonuje?

Zdecydowanie książka warta uwagi. Dzięki niej możesz stać się świadomym pacjentem. Co najważniejsze, zyskasz ogromną wiedzę na temat funkcjonowania i możliwości swojego organizmu.

„Pora zatem wziąć zdrowe we własne ręce i zacząć świadomie korzystać z dokonań medycyny oraz możliwości ludzkiego organizmu, bo kluczem do swojego zdrowia jesteś Ty!”

Książka zainspirowała mnie do tego, żeby:

  • starać się myśleć pozytywnie i nie poddawać się,
  • częściej się uśmiechać i doceniać to, co mam,
  • otaczać się dobrymi ludźmi, ale i dawać dużo od siebie – nie dając się przy tym wykorzystywać,
  • a także uwierzyć w ogromną moc mojego organizmu i dbać o to, żeby miał siłę do odpowiedniego działania

Książkę możecie nabyć na stronie Wydawnictwa Otwartego TUTAJ.

A na koniec mam dla Was konkurs, w którym wygrywają aż 3 osoby! Jeśli macie ochotę wygrać książkę Doktor Ty zapraszam do wzięcia udziału. Zasady są bardzo proste, a książka bardzo ciekawa.

Co należy zrobić żeby wziąć udział w konkursie? Odpowiedz w komentarzu pod postem na pytanie: Jaki jest Twój ulubiony sposób, który pozwala Ci się zrelaksować i odstresować?

Na Wasze odpowiedzi czekam do 20 marca włącznie. O wynikach konkursu poinformuję 21 marca tutaj, a także mailowo.

Książkę wygrywają: Szogo, Aneta i KaliGa 🙂 Gratuluję! 🙂

30 komentarzy

  • Reply
    Monika
    14 marca 2018 at 18:03

    Zrelaksować się i odstresowac pozwala mi intensywny wysiłek fizyczny, zdrowy pełen energii posiłek, dobra książka i mruczacy kot na kolanach ☺

  • Reply
    Magda
    14 marca 2018 at 18:27

    Dzień dobry 🙂 Mój ulubiony sposób? Oczywiście sport. Uwielbiam sport na świeżym powietrzu, więc nie mogę się doczekać wiosny 🙂

  • Reply
    MARTYNA
    14 marca 2018 at 18:29

    Głęboki wdech…. i wydech. Niby nic, ale głęboki wdech mnie uspokaja, a wydech pozwala oczyścić się ze złej energii. Powtórzone razy kilka koją nerwy.
    Zamknięte oczy, wizualizowanie sobie czegoś radosnego, przyjemnego… delikatny wietrzyk muskający twarz, promienie słońca ogrzewające policzki, ciepła dłoń ukochanego trzymająca moją, delikatny pocałunek. Takie momenty przypominają, że życie jest piękne i szkoda życia na stres i nerwy. 😊

  • Reply
    Asia
    14 marca 2018 at 18:42

    Nie znam sposobu na stres mam nadzieje że wygram książkę i się dowiem

  • Reply
    Paulina
    14 marca 2018 at 19:10

    Witam , mój ulubiony sposób na stres to długi spacer z moim ukochanym synkiem . Wychodzimy razem , spacerujemy po parkach co pozwala mi na przemyślenie wielu rzeczy . W te chłodniejsze dni siedzę w domu włączam małemu bajki i oglądamy razem Ciekawskiego Georgia . Szczerze mówiąc odstresowuje się spędzając czas z synem

  • Reply
    Marzena
    14 marca 2018 at 19:50

    Mój sposób na odstresowanie to głównie słuchanie muzyki dzięki niej czuję, że chce się żyć i nabieram chęci do zycia. Czas z synem pozwala zapomnieć o troskach, te chwile zatrzymują czas i wtedy nic więcej się nie liczy. Morze i szum fal zabierają mnie daleko w krainę marzen…..

  • Reply
    Agata
    14 marca 2018 at 19:57

    Relax mmmmm. Lubię spacerować po lesie,potańcować w domu jak nikogo nie ma, zapalić świeczki koniecznie. Sam jej blask mnie relaksuje,odpręża;)kąpiel w soli z cynamonem i pomarańcza-bajka;)))oraz dobra książka z czym zdrowym do pochrupania;) pozdrawiam;)

  • Reply
    Ania
    14 marca 2018 at 20:02

    Od niedawna zaczęłam biegać. Początkowo z zamiarem zrzucenia zbędnych kilogramów, ale później okazało sie, że jest to doskonały sposób na odstresowanie, pozbycie się złych emocji. Te kilkadziesiąt minut bycia sam na sam z własnymi myślami okazało się zbawienne. Dziś już nie biegam by schudnąć tylko biegam by rozładować napięcie.

  • Reply
    Basia
    14 marca 2018 at 20:08

    Na mnie najlepiej działa kontakt z naturą . Czasem wystarczy spacer. Jeśli pogoda nie bardzo sprzyja lub brak czasu to moje nerwy koi pachnąca kąpiel, zapalona świeca. Wieczorem dobra książka i koc. Gdy mam za dużo na głowie i wszystko mnie przerasta to zawsze pomaga mi rozmowa z kimś bliskim. Ciekawa jestem jak jeszcze można sobie pomóc , bo słucham siebie i obserwuję swój organizm ale czasem trudno odgadnąć o co chodzi. Ciekawi mnie też jak psychika działa na ciało i dobre samopoczucie. Pozdrawiam !

  • Reply
    Ania
    14 marca 2018 at 20:22

    Dla mnie na odstresowanie najlepsza jest praca w ogrodzie. Dlatego tęsknię za wiosną. Wcześniej relaksowałam się też przy dobrej książce, ale odkąd stałam się fanką kryminałów i thrillerów to niekoniecznie mogę odreagować w ten sposób stres ;). I spacer plażą, najlepiej w wietrzny dzień – fale, wiatr, skrzeczenie mew…

  • Reply
    ifonka
    14 marca 2018 at 20:25

    Moim ulubionym sposobem na odstresowanie jest porządny trening podczas którego nie myślę o kłopotach. Natomiast najlepiej relaksuje się podczas spaceru. Natomiast żeby połączyć odstresowanie z relaksem staję przy desce do prasowania z żelazkiem w ręku 😊

  • Reply
    Agnieszka
    14 marca 2018 at 21:23

    1.Spacer po lesie, zamknięte oczy, otwarte serce, plecy oparte o drzewo i integracja oddechem.
    2.Obserwacja samego siebie – czasami niezła jest to komedia, czasami dramat ale z dystansu zawsze śmiechu wart teatrzyk ego

  • Reply
    Katarzyna
    14 marca 2018 at 21:54

    Odstresowywanie się jest czymś co jest mi doskonale znane. Stresuję się najmniejszymi rzeczami: że muszę coś załatwić, gdzieś pójść, coś zrobić, że mi się coś nie uda. Nie interesuje mnie tradycyjna wanna z bąbelkami i lampka wina. Dla mnie prawdziwym relaksem i przede wszystkim odstresowaniem jest szybka jazda na rowerze, intensywnie powtarzane ćwiczenia, szybki bieg, nic nie działa tak dobrze jak wyrzut adrenaliny 🙂

  • Reply
    Agnieszka
    14 marca 2018 at 23:34

    Mój sposób na stres to gotowanie. Wtedy gotuję jak szalona😂😂. Również rozładowuje swoje emocje jeżdżąc na rolkach gdy jest sezon lub też łyżwy. Lubię wyjść na długi spacer i ochłonąć z emocji. Ale także spotkanie zsiostra a zarazem przyjaciółką daje mi taki spokój. Jak również pozytywne myślenie i wyciąganie wniosków że stresujących sytuacji.

  • Reply
    Anna
    15 marca 2018 at 06:56

    Mój sposób na to by się zrelaksować to właczam ulubioną muzyke śpiewam i tańcze

  • Reply
    KaliGa
    15 marca 2018 at 08:21

    Co działa na mnie relaksująco? Gdy jest napięty dzień, dzieci krzyczą, w pracy ktoś wstał lewą nogą i musi odreagować na swoich pracownikach, mąż kupił nowy helikopter (ale taki miniaturowy ;))- mam ochotę napuścić gorącej wody i posiedzieć w wannie- chociaż pół godziny, czytając kolejną książkę o potężnej sile samouzdrawiania (np. „Medical medium”, „Rak nie jest chorobą”). Koniec końców- pół godziny zmienia się w 10 minut, bo latorośle nie potrafią żyć bez swojej mamy (póki co-chwała im za to), a ja wciąż nie zdążyłam się zrelaksować. Wtedy spojrzę na moje dwa puchate koty z wielkimi oczami jak guziki. Chwytam za sznurek i biegam po całym mieszkaniu jak 5-letnie dziecko. Trwa to zaledwie chwilę, a ja czuję, jak całe napięcie gdzieś ucieka, budzi się we mnie jakiś zwierzęcy instynkt, który obezwładnia logiczne myślenie – i krótko po tym ogarnia mnie szczęście i relaks 🙂 Czasem trzeba odrzucić myślenie i pozwolić, by ciało po prostu oddało się chwili 🙂 Polecam.

  • Reply
    EWA
    15 marca 2018 at 08:40

    Aktywność fizyczna przede wszystki…ćwiczenia,bieganie,które wyzwala mnóstwo endorfin…a przy tym dobra,pozytywna muzyka,która daje pozytywną energię, tzw.kopa i pomaga zapomieć o wszystkich codziennych problemach. Więc ruszajmy z kanap i do boju!:)

  • Reply
    Asia
    15 marca 2018 at 09:54

    Mój sposób na stres i odzyskanie wewnętrznej równowagi to bardzo szybki spacer, przynajmniej pół godzinny. Najlepiej ze słuchawkami w uszach, bo wtedy dodatkowo izoluję się od hałasów miasta. Zawsze kiedy uda mi się taki spacer „zaliczyć”, to potem mam więcej energii, śpię lepiej i mam czystszą głowę i o niebo lepszy humor. Mogę polecić każdemu!

  • Reply
    Hanna
    15 marca 2018 at 13:24

    zabiegana mama pracująca na etacie ma mało chwil dla siebie na relaks. ale odkąd odkrylam mindfulness moge zrelaksowac się w każdej chwili, sytuacji – wystarczy poobserwować swoje emocje, zauwazyć je i puścić, wystarczy kilka śwaidomych głębokich oddechów….ale przyznam, ze niecierpliwie czekam na wiosnę, bo nic nei relaksuje tak jak spacer na łonie natury w promieach słońca…

  • Reply
    Iza
    15 marca 2018 at 13:31

    Kiedy czuję, że Świat mnie przytłacza i mam wzystkiego dosyć to zabieram plecak i uciekam w góry. Nic tak nie odstresowuje jak bliskosć natury, szum lasu i piękne widoki z beskidzkich polan. Po kilku godzinach wędrówki człowiek wraca z naładowanymi akumulatorami i siłami do dalszej pracy.

  • Reply
    Klosia
    15 marca 2018 at 15:30

    Mi odstresowanie się zapewnia skupienie się na swoim wnętrzu, odcięcie się od środowiska zewnetrznego, które jest głównym źródłem stresorów. Bycie tylko ze sobą zaczynam od głębokich i spokojnych oddechów, czasem zamykam oczy, liczę w myślach, żeby odwrócić się od gonitwy myśli, a skupić na roluźnianiu poszczególnych mięśni swojego ciała. Wbrew pozorom możliwe jest to także w miejscach publicznych 🙂

  • Reply
    Aneta
    17 marca 2018 at 21:13

    Dzień dobry! Mój ulubiony sposób na stres? Nagła odskocznia, totalna abstrakcja, np. gdy denerwuję się nadchodzącą rozmową z szefem, wyobrażam sobie, co by to było gdybyśmy nagle wszyscy mieli dzioby zamiast ust :). Mózg natychmiast zmienia tryb działania, włącza się wyobraźnia i zapominam o stresie, a przy okazji dobrze się bawię we własnej głowie. Taki dość dziwaczny sposób, ale działa 🙂 Poza tym szybkim przełącznikiem mózgowym uwielbiam relaks z kubkiem ulubionej herbaty w dłoni, w towarzystwie mruczacego kota, oparta o parapet i obserwująca życie, które toczy się na zewnątrz. W sytuacjach naprawdę stresujacych decyduję się na przytulanie: w ramionach bliskiej osoby stres nie istnieje :). Tylko tyle i aż tyle 🙂

  • Reply
    Agata
    19 marca 2018 at 09:19

    Kiedyś usłyszałam, że stres opanowuje cały organizm, więc ciężko nad nim zapanować w sposób statyczny. Dlatego też wypracowałam swój autorski program, a muszę przyznać się, że stres był niegdyś niczym moje drugie imię. Może to dlatego, że byłam uziemiona, ponieważ miałam poważny uraz kolana. Ale już jest zdecydowanie lepiej, więc dzień zaczynam od lekkiego fitnessu. Kiedy coś mnie zdenerwuje, to po pierwsze, staram się zdystansować, a po drugie, pokochałam piesze wędrówki na szóste piętro i z powrotem. Wieczory zaś, to najczęściej bungee fitness, czasem basen, albo sauna. Także moim sposobem, ogólnie go ujmując, jest wypocenie stresu. Spytacie zapewne, co robić, kiedy jest się uziemionym przy biurku. Zawsze zostają ćwiczenia nóg. Pomagają – sprawdzone na mnie 🙂

  • Reply
    Kas
    20 marca 2018 at 14:53

    Mój sposób to ruch, a konkretnie zumba zumba zumba potem długo nic 😉 Jeszcze trochę biegania i jogi 🙂 Pozdrawiam wszystkie fanki aktywnego zabicia stresu!

  • Reply
    Malwina
    20 marca 2018 at 15:19

    Sposoby na relaks? Oczywiście sport (bieganie,tenis,tak naprawdę każda aktywność fizyczna, ważne by się zmęczyć). Muzyka również działa cuda przenosząc nas do innego wymiaru. I oczywiście gotowanie. Uwielbiam gotować – gotując odcinam wszystkie myśli… Jestem ja,gotowanie i muzyka w tle. 🙂 A z innych przykładów to relaks dla ciała i duszy,czyli podejście pielęgnacyjne – maseczki,malowanie paznokci itd 🙂

  • Reply
    Mateusz
    20 marca 2018 at 15:30

    Mój ulubiony sposób na stres i odpoczynek – czytanie książek!

  • Reply
    Zabiegana Ola
    20 marca 2018 at 19:10

    Moim sposobem na stres jest… Nie wiem. Serio. Czasem liczę do… Zależy jak mocno się zestresowałam. Czasem, są to 4 kostki gorzkiej czekolady. Dlaczego 4? Nie wiem, po prostu po 4 się uspokajam. Wyjście do toalety, to też jest sposób. Tylko tam jestem w stanie się odizolować na parę minut. Po bardzo ciężkim dniu idę prędzej spać, ale to niezbyt dobry sposób gdyż budzę się wtedy koło 4 w nocy i koniec relaksu 😉 Chyba tyle. Niezbyt mądre te moje sposoby 😉

  • Reply
    Szogo
    20 marca 2018 at 23:27

    Od pewnego czasu staram się słuchać swojego organizmu, dlatego w zależności od jego potrzeb, znajduję odpowiedni dla niego relaks. Poprzez relaks rozumiem rozluźnienie ciała, wyciszenie myśli, dobry nastrój i mnóstwo radości. Kiedy czuję narastające napięcie ciała, doskonałym sposobem na jego doraźne rozładowanie jest oddech. Nie potrzeba tutaj godzin medytacji, można to zrobić w autobusie czy sklepie. Serce wtedy bije wolniej, myśli się zatrzymują, ciało rozluźnia. Jednak na długotrwałe napięcie, najbardziej pomaga mi masaż. Jeśli nie mogę skorzystać z profesjonalnego, proszę o pomoc męża lub sama ściskam napięte mięśnie. Pomocny jest też wybrany trening sportowy. Tak, żeby każda komórka ciała poczuła, że już koniec „gotowości”. Zastrzykiem pozytywnej energii, są też dla mnie spotkania i rozmowy z ludźmi. Uwielbiam nie tylko gotowanie ale i wspólne spożywanie posiłków, delektowanie się smakami i odkrywanie nowych połączeń. Jest to dla mnie jak ładowarka do wewnętrznych baterii.
    Relaks to także poranna rosa na stopie, kawa na leżaku, jezioro, wieczorny księżyc i przyjaciółka, którą znam od liceum. Wspólny czas beztroski, śmiechu i plotek 😉
    Dobra książka, kiepski film ;), łóżko i gorąca herbata z imbirem, pozwoliły mi przetrwać jesienno-zimowe wieczory, które umówmy się do najłatwiejszych nie należały. Teraz wypatruję słońca, które zmienia pozytywnie nastrój.
    Myślę, że nie mam jednego sposobu na relaks. Ważne jest dla mnie bycie tu i teraz, umiejętność rozwiązywania bieżących problemów i bycie coraz bardziej świadomą osobą. Słuchanie własnego organizmu oraz umiejętność cieszenia się z drobnych rzeczy, powodują że pomimo braku odporności na stres, coraz lepiej sobie z nim radzę 🙂

  • Reply
    Alina
    20 marca 2018 at 23:56

    Dobry wieczór! Mój sposób na zrelaksowanie się i odstresowanie jest bardzo prosty. Uwielbiam, z kubkiem gorącej herbaty usiąść przy stole i zapatrzyć się w świat za oknem. Obserwowanie tego co na co dzień, w zabieganiu umyka: nieskończonego piękna przyrody i ludzi, pomaga mi docenić to co już mam i jeszcze bardziej cieszyć się swoim życiem, a zarazem dodaje sił do dalszej życiowej walki.

  • Reply
    Elżbieta
    22 marca 2018 at 16:52

    Witam serdecznie 🙂
    Mój sposób to: słuchanie w ciszy relaksującej muzyki/ szumu wiatru/ wody/ czy deszczu/ śpiewu ptaków……
    Wygodnie siedzę lub leżę… zamknięte oczy… pozwalam działać swojej wyobraźni lub przywołuję miłe zdarzenia.
    Pozdrawiam 🙂

  • Napisz komentarz